niedziela, 25 grudnia 2011

Przez gotowanie do lepszego życia






Zostałam kolejną fanką Jamiego Olivera! (i porów...)

Widzicie tą typografię, ten kolor i ten papier??? Nie, nie widzicie papieru, ale wierzcie mi jest cudownie szorstki, cudownie "new vintage" z cudownie niepraktyczną fakturowaną jasną okładką... Achhhh! 
No i co to wszystko oznacza? 
- Wydawnictwo Muza oczywiście!

MuzaSA Illustrations copyright c The Plant, 2007 | www.theplant.co.uk
























Gdyby zależało to jedynie ode mnie, byłby to blog kulinarno-wydawniczy, ale muszę trzymać pora i nie dać się własnym słabościom. 

Na szczęście i w tej cudownej kucharskiej książce (choć brzmi to pejoratywnie strasznie, niegodnie czy obraźliwie wręcz - ale jednak domowo-kuchennie), znalazł się cały dział - może nie spory, ale o porach! Miło tak ^^

Jeszcze bardziej miło się robi, kiedy pod okładką i czekoladowobrązową wyklejką odkryć można pięknie dom przywołującą ilustrację by The Plant (powyżej).

Copyright c Jamie Olivier, 2007
Illustrations copyright c The Plant, 2007 | www.theplant.co.uk
Copyright c Jamie Olivier, 2007
Photographs copyright c David Loftus, 2007 | www.davidloftus.com

Copyright c Jamie Olivier, 2007
Photographs copyright c David Loftus, 2007 | www.davidloftus.com



































Od wczoraj upłynęło mi już tyle zachwytu nad wydaniem tej książki, że dziś słów po prostu brak...
Front okładki nie jest tak smaczny jak back, ale nie może się chyba żadna książka Oliviera obejść bez "sygnowano by Jamie's haircut"... 
Zachęcam do przeczytania sobie, co autor napisał na backu i do pokochania tej książki od jednego z pierwszych wejrzeń. 
Kto zna mnie choć trochę...

Copyright c Jamie Olivier, 2007
Illustrations copyright c The Plant, 2007 | www.theplant.co.uk
Photographs copyright c David Loftus, 2007 | www.davidloftus.com




















Książka w całej swojej materialnej cudowności będzie dostępną w Kwaterze Głównej 1. Konwentu Użytkowników Gmaila już po Nowym Roku - podobnie jak 1001 Foods... 

Zapraszam do oglądania, brudzenia kartek i zakochiwania się! (oraz do smakowania porowego parpadelle)

ed.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz