wtorek, 23 października 2012

PorPaganda RELOAD c.d.

foto: ed

Przy okazji sprawdzania na Wiki linka do głównej strony Grizzly Bear, zobaczyłam panów zdjęcie - lomo zdjęcie. Więc teraz post o technologiach 21. stulecia.

Pewnie większość już wie co to Lomo, ale dla tych,   co nie wiedzą albo nie pamiętają, krótki reminder.
Lomo, od lomografii, to prąd w fotografii, a może ruch? który swoją nazwę wziął od rosyjskiego kompaktu Łomo. 
W lomo wszystko wolno, a im mniej według reguł tym lepiej. Chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę i uzyskanie ciekawych, zaskakujących efektów bez PhotoShopa. Można powiedzieć, że do lomo kwalifikuję się kilka aparatów, które dają możliwość hmm... analalogowo-kompaktowego manewru. Wielokrotna ekspozycja, Polaroid, soczewka fish-eye, kolorowe filtry, etc. Wszystko oczywiście na rolkach - mały i średni obrazek. 
Ciekawe, takie hipserskie trochę.

Do rzeczy. Otóż, można sobie pobrać darmową aplikację na smartphone'a. Aparat Lomo lub One Man With A Camera lub jakąś podobną i robić zdjęcia z przeróżnymi filtrami telefonem. Niestety zdjęcia mają małą rozdzielczość i nie wszystkie "kamerki" są darmowe. Nie kosztują dużo, ale żeby je zakupić potrzeba karty kredytowej. 

foto: ed









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz