środa, 23 stycznia 2013

Wow! Czyli druga część Argh!

Odkryłam całkiem nieinteligentnie, że na moim komputerze zdjęcia dodają się zupełnie normalnie w edytorze html... Ale poległam... Na szczęścia stara, dobra Toshiba mojej mamy daje radę ^^

Zacznę zatem od obiecanego nadrabiania zaległości i zamieszczę kilka moich ulubionych zdjęć Inez Van Lamsweerde and Vinoodh Matadin, kilka jeszcze innych, kilka zimo-lomo i skończę na dzisiejszym Eye Candy.

Przypomnę jeszcze tylko, że na oficjalnej stronie Lamsweerde and Matadin można zobaczyć dużo więcej pięknych rzeczy tudzież, pięknych ludzi, między innymi kampanie reklamowe oraz sesje do magazynów modowych.
A teraz kilka portretów ze świata filmu:

Clint Eastwood

Javier Bardem


Dakota Fanning

Natalie Portman























































*   *   *


A propos sesji, wielkich fotografów i magazynów, poniżej zaskakująco intrygująca Alicja w Krainie Czarów sfotografowana przez Annie Leibovitz dla Vogue US, 12/2003.

Modelką o dziecięcej twarzy jest Natalia Vodianova. Na każdym zdjęciu pojawia się nie tylko nowa sukienka dla Alicji, ale również jej projektant/projektanci w roli bohaterów drugoplanowych. Naprawdę ciekawa historia.





Tom Ford
Nicolas Ghesquiere
John Galliano
Olivier Theyskens (Rochas)
Marc Jacob
Karl Lagerfeld
Jean Paul Gaultier
Viktor & Rolf
Christian Lacroix
Donatella Versace



*   *   *

Już ponad tydzień temu zaczął padać śnieg i, co prawda, przestał, ale nadal jest go duuużo i pięknie wszystko wygląda. Swoją drogą, idealna to pogoda na sanki! Dużo śniegu, lekki, w sam raz mróz... Tylko sanek nie ma, górki nie ma i ludzi, żeby samemu z tymi sankami nie wyglądać jak idiota idąc na drugi koniec wsi w butach na obcasach...
Niestety, kiedy się jest starszym, nowe poziomy życiowej platformówki robią się dostępne, z przeróżnymi bonusami, ale dostępu do starych, dobrze znanych levelów strzegą te wstrętne grzyby świadomości...

Część lomo. 

Czwarty śnieg tej zimy (tej prawdziwej wreszcie)





Wszystkie zdjęcia zrobiłam sama ^_^ Przy użyciu aplikacji na smartfona, o smacznej nazwie Pudding Camera. O takich różnych fantastycznych aplikacjach była mowa w poście PorPaganda RELOAD z 23 października.


Jak już mowa o lomo, to przypomniało mi się video do piosenki Lany Del Rey, National Anthem. Pod nutą tej pani, propagującej ubieranie się w ciucholandach (co za cute słowo!), upływa mi przełom 2012/2013. 


Ktoś tam gdzieś poniżej napisał, że cały klip "was shot with Instagram". ^__^ A to kolejna aplikacja powyżej wspomnianego typu.


*   *   *

Jakoś tak mi foto-blog wychodzi...

W związku z ostatnimi problemami, jakich przysparzał mi mój komputer, nazbierało się trochę rzeczy, które chciałam opublikować. Między innymi, miałam w planie post o czarno-białej fotografii tylko. Ale skorzystam z okazji, że mogę wreszcie dodawać grafiki i po prostu wrzucę my first choice tutaj. Może wątek doczeka się kontynuacji.

Jakiś czas temu wypatrzyłam na czyjejś półce w akademiku małe wydanie Taschen poświęcone Robertowi Doisneau. Bardzo lubię tego fotografa, który niewątpliwie jest jedną z ważniejszych postaci w historii fotografii. Na zdjęciach widać Paryż lat wojennych, ale to nie są zdjęcia wojny, tylko zdjęcia ludzi. Życie toczy się dalej.
Poniżej kilka moich ulubionych zdjęć.



Queuing at the Food Store
Rolling Back the Asphalt
The Sidelong Glance (Romi's Shop)
The Sidelong Glance (Romi's Shop)
Picasso ^___^




















































































































































































































*   *   *

Na samym końcu, trochę do kitu bo zupełnie w środku tygodnia, Monday Eye Candy... Ale ponieważ Candy w tym tygodniu stanowi duże odstępstwo od reguł, może może być i w środę. 

No. 8 My Bloddy Cute Boyfriend






























































































































Gwoli wyjaśnienia, odstępstwo od reguł polega na nie-uniwersalności fotografowanego. Jeszcze...

Swoją drogą podtytuł No. 8 brzmiałby całkiem nieźle jako nazwa nowego cyklu. Szkoda, że nie mam więcej takich boyfriendów na podorędziu. Ale może to ciekawy projekt - dziewczęta fotografujcie swoich chłopców. Bo kogóż? Przecież nie profesjonalnych modeli...

Ufff, to tyle. Za chwilę kliknę Podgląd i przerażę się jak wszystko jest pomieszane. Ale dla poprawek wrócę do pracy na moim komputerze.


*   *   *

Achh! Jeszcze zapowiedź! 
Wkrótce kilka kinowych przeglądów noworocznych, między innymi:




























Teraz już naprawdę koniec :)
Miłej reszty tygodnia!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Argh!

Nie wiem już sama o co chodzi... Albo coś nie tak z bloggerem albo z moim komputerem, bo zdjęć jak nie mogłam, tak dalej dodawać nie mogę. A szkoda, bo dziś poniedziałek i nawet jest co dodać... 

Żeby nie był to post zupełnie werbalny, polecam zajrzeć pod poniższy adres i zobaczyć, co ktoś wyczarował na Fb. Warto też poczytać - a może właśnie przede wszystkim, należy poczytać i posłuchać: KLIK

wtorek, 15 stycznia 2013

Monday Eye Candy we wtorek

No. 7 Colin Firth!

 

Wybór wcale nie dziwny, bo urok tego pana jest niezaprzeczalny. Tylko, w czym on tak naprawdę tkwi? Właściwie to powinno być Ear Candy ;) Trudno się oprzeć temu głosowi i temu akcentowi... No, ale temu uśmiechowi też...
Dla zwieńczenia osładzacza - posłuchajcie Colina Firtha w Samotnym Mężczyźnie.

Niewątpliwie, jest nie tylko przystojnym panem obsadzanym w uroczych rolach, ale przede wszystkim niesamowitym aktorem. Liga mistrzów. Dla przypomnienia, w 2009 roku nominacja do Oscara za wspomniany wyżej film Samotny Mężczyzna - i tego filmu nie przegapcie! To jeden z najlepszych obrazów ostatnich kilku lat.Oraz, statuetka w 2010 za King's Speach.
A gdzie poza tym? Otóż: Szpieg, Genua. Włoskie lato, Wojna domowa, Gdzie leży prawda w duecie z Kevinem Baconem, niepozorny Dziennik Bridget Jones, za który otrzymał nagrodę BAFTA, cudowna rola Vermeera w Dziewczynie z perłą (!!), Związki rodzinne i wiele innych, może małych, ale zawsze czarujących ról.


*   *   *

Przy okazji przeszukiwania Google dla znalezienia jakiegoś atrakcyjnego zdjęcia, natknęłam się na poniższe zdjęcie Colina Firtha będące częścią sesji zdjęciowej w wykonaniu Inez van Lamsweerde & Vinoodh Matadin. 
"Best In Show" to tytuł tej sesji, która ukazała się na początku 2011 w W magazine, właśnie w takim nagrodowym sezonie, jak teraz. Kilka dni temu ogłoszono nagrodzonych Globami i nominowanych do Oscara. Początek nowego roku sprzyja wszelakim przeglądom i zestawieniom najlepszych tytułów starego roku. 
Wracając do tematu... "Best In Show" prezentuje gwiazdy ekranu 2010 roku. Przypomnę tylko, że był to rok The Social Network, Czarnego Łabędzia, Jak zostać królem, 127 godzin, The Fighter, Wszystko w porządku, Biutiful i wielu innych wartych zobaczenia filmów. 
Poniżej tylko kilka zdjęć ze spreadu W, a wszystko można i warto zobaczyć tutaj


Colin Firth foto: Inez van Lamsweerde & Vinoodh Matadin

Mila Kunis, Julianne Moore, James Franco, Vincent Cassel































































Kilka moich ulubionych zdjęć van Lamsweerde & Matadin pojawi się w następnym poście (bo coś nie tak jest z narzędziami bloggera i od wczoraj nie mogę dodać zdjęcia...). A o wiele wiele więcej portretów, zdjęć reklamowych i innych można obejrzeć ku radości oczu tutaj i tutaj

Do zobaczenia :) 


*   *   *

Linki z tego posta:
bwphotography blog - Celebrities by Lamsweerde & Matadin
MyFDB - fashion photography
W magazine onTUMBLR - galeria W magazine
YouTube: 
 
  
 

środa, 12 grudnia 2012

Orla i Coco
























Dziś cute cute dodatki ^__^ Super cute rękawiczki z jednym palcem i wszelako śliczne szaliki. Lisie motywy zdecydowanie faworyzowane! Fantastic  Mr. Fox! Achh... 

A powyżej zdjęcia reklamujące przedświąteczną obniżkę cen sukienek na imprezy ^_^ How thoughtful ^^ Zdjęcia jak z remizy ^_^ Vintage w każdym calu.

Ditsy Fairisle Hat £75.00 Ditsy Fairisle Mittens £75.00 Ditsy fairisle patterned mittens with playful pom pom drawstring detail.  




































Cute as a Fox Print Scarf £95.00 100% Silk. Multi Stem Print Scarf £95.00 100% Silk. Sixties Stem Print Scarf £125.00 100% Silk. Giant Stem Print Scarf £140.00 100% Wool.






















































































*   *   *


Jakiś czas temu, kierowana sympatią do aktorki z The Bright Star, wyszukałam sobie na filmweb W.E. Opis filmu zaświadcza prawie jednoznacznie, że to hollywoodzki romans jakich wiele. 

Otóż, nic bardziej mylnego. Film zaskoczył mnie całkiem pozytywnie. Zgrabny scenariusz, świetny montaż, dobra muzyka i przede wszystkim kamera! Naprawdę pięknie skomponowane zdjęcia z długimi jazdami, które pozwalają nam zobaczyć więcej przy jednoczesnym częstym portretowaniu. Bardzo apetyczne. Historia owszem prosta, w dodatku trochę już znana z Jak zostać królem, ale bardzo umiejętnie podana na nowo w cudownej wizualnie oprawie.  

Ale właściwie nie o tym chciałam... Poza niesamowitymi kadrami, oczy można nacieszyć wszelakością Chanel :) Główna bohaterka nie tylko ubrana jest w Chanel, ma kosmetyki Chanel, ale chodzi też w bieliźnie z francuskiego domu mowy. To prawda, WE zdaje się być wielką reklamą marki Chanel, ale wiecie co? Zupełnie mi to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Doświadczenia wizualne, projektowe i filmowo-obrazowe na wysokim poziomie satysfakcji :)
To wszystko nic. Najbardziej i zupełnie na samym końcu zadziwił mnie fakt, że film napisała i wyreżyserowała... Madonna! 
Precz z uprzedzeniami...

Polecam wszystkim, którzy lubują się w pożeraniu filmów o niesamowitych zdjęcia, interesują się modą, lubią dobrze ubrane kobiety^^ i romanse - bez kiczu, w dobrym smaku.

 Zdjęcia filmowo chronologicznie: